Z Kazimierzem Bienieckim, prezesem Fundacji Dziecięce Marzenia w Bielsku-Białej, rozmawia Wanda Then

Jesteście jedną z niewielu fundacji, która udostępnia swoje konto bankowe ludziom najbardziej potrzebującym.

Zdecydowaliśmy się na to, bo sytuacja jest szczególna. Osoby niepełnosprawne i ich rodziny zostały same ze swoimi problemami. Przy bardzo skromnych dochodach, przy restrykcyjnym obcięciu środków na rehabilitację, nie mają w dodatku szans na wsparcie. W ubiegłym roku, na przykład,  w Bielsku-Białej nie było dla nich ani złotówki na turnusy rehabilitacyjne. Tak postanowili radni miejscy. Żeby choć trochę wspomóc niepełnosprawnych, fundacja udostępnia im swoje konto bankowe, w ramach zbiórki 1procenta podatku dochodowego. Robimy to już od kilku lat. Efekt jest znaczący. Dzięki tak zdobytym pieniądzom, wiele osób nadal korzysta z turnusów rehabilitacyjnych, mają na lekarstwa, protezy, okulary, aparaty słuchowe i inny sprzęt niezbędny im do w miarę normalnego  funkcjonowania. W zdobywaniu pieniędzy na pomoc posiłkujemy się  też różnymi akcjami. Najbliższa odbędzie się lutym. Rodzice dzieci niepełnosprawnych organizują bal charytatywny. Dzięki niemu co roku dwie grupy dzieci po 50 osób jadą na turnusy rehabilitacyjne nad morze.

Na czym polega owo udostępnianie konta fundacji dla prywatnych osób niepełnosprawnych?

Indywidualnie nie można korzystać jednoprocentowego odpisu. Można to robić tylko przez organizacje pożytku publicznego, między innymi przez  fundacje.  Dzięki temu, że zbieramy na konkretne cele, dla konkretnych ludzi, ofiarodawcy chętniej decydują się na wsparcie. Zbiórka jest bardziej wiarygodna. Decydujemy się pomagać Jasiowi Kowalskiemu czy Joasi Malinowskiej, a pieniądze przechodzące przez nasze konto trafiają do nich w całości. Odliczamy tylko koszty poniesione w związku z całą operacją. To niewielkie pieniądze, które musimy zainwestować w rozpropagowanie tej formy pomocy i w ten sposób dotrzeć do ludzi wymagających wsparcia. To bardzo skuteczna forma pomocy. W dodatku nie trzeba się obawiać, że im więcej ludzi będzie chciało z niej korzystać, tym mniej zyskają. Tu nie ma konkurencji, bo wciąż duże jest grono osób, które do takiej formy pomocy można przekonać. Ponadto każdy ma swoją rodzinę, swoje grono znajomych. Jeśli dowiedzą się, że darowując Jasiowi czy Joasi swój 1 procent mogą im pomóc, na pewno to zrobią.

Tym bardziej, że nic ich to nie będzie kosztowało.

I to jest najważniejsza wiedza, którą trzeba sobie przyswoić. Czy komuś darujemy swój 1 procent podatku, czy też nie, my i tak z niego nie skorzystamy, bo weźmie go fiskus. Lepiej więc przeznaczyć te pieniądze na pomoc komuś konkretnemu, naprawdę pomocy potrzebującemu. Jako fundacja nie bierzemy pod swoje skrzydła osób niewiarygodnych, ale te, którym pomoc jest bardzo potrzebna.

Co zrobić, żeby nasz jednoprocentowy odpis trafił do wybranego przez nas, konkretnego potrzebującego?

W zeznaniu podatkowym, obok numeru KRS Fundacji należy napisać dla kogo zdecydowaliśmy się przeznaczyć nasz odpis. Informacje w sprawie tych osób znaleźć można na naszej stronie internetowej (www.fdm.org.pl). Są tam też numer KRS (0000006734) i wszelkie inne informacje niezbędne do włączenia się w pomoc, nie tylko z wykorzystaniem 1 procenta. Można się z nami kontaktować również mailowo i telefonicznie. Zapraszamy także do siedziby fundacji przy ul. Milusińskich 6.

Skąd wiecie, ile komu należy przekazać podarowanych przez podatników pieniędzy?

Po zakończeniu rozliczeń podatkowych, z Urzędu Skarbowego otrzymujemy listę z dokładnie rozpisanymi informacjami ile dla kogo zostało przekazanych pieniędzy. Zgodnie z tą listą pieniądze, które trafiają na nasze konto,  są przez nas dzielone.

Czy w Bielsku-Białej przybywa ludzi potrzebujących pomocy?

Z roku na rok więcej jest ludzi zgłaszających się do nas o pomoc. Z naszych informacji wynika, że w mieście ludzi potrzebujących wsparcia jest kilka tysięcy. Nie wszyscy wiedzą jednak o takich formach pomocy, które od kilku lat oferujemy. Dlatego staramy się dotrzeć do jak największej grupy, poinformować o tym, że pieniądze możemy zyskać również z 1 procenta. Fundacja istnieje od roku 1994, jest znana i wiarygodna. Łatwo wszystko sprawdzić, nikogo nie oszukujemy. Raczej pomagamy tym, którzy gdzie indziej zostali oszukani.

Ile w ostatnich latach udało się uzyskać z 1 procenta?

W zależności od aktywności rodziny i znajomych, nasi podopieczni uzyskiwali od kilkuset złotych do kilkunastu tysięcy złotych. Na jedną osobę. Przez nasz KRS w ciągu roku przechodzi w ten sposób ponad 200 tys. zł. Dla wielu osób zdobyte w ten sposób pieniądze były jedynymi, które wsparły ich skromne budżety. W kilku przypadkach przeznaczone zostały na operacje ratujące życie.

Czy coraz więcej osób przeznacza swój podatkowy odpis na pomaganie innym?

Możliwość taka jest coraz popularniejsza. Nie tylko dlatego, że wiemy o tym coraz więcej, ale również z tego powodu, że sama operacja jest coraz prostsza. Obecnie ważne jest przekonywanie mieszkańców miasta i regionu, by decydowali się na pomaganie lokalne. Mamy wiele chorych dzieci, dramatyczne przypadki, ludzi, dla których każda złotówka daje nadzieję na przetrwanie. Lokalnie łatwiej też sprawdzać czy wsparcie nie zostało zmarnowane.